Najczęściej zadawane pytania (227) Ortografia (590) Interpunkcja (198) Wymowa (69) Znaczenie (264) Etymologia (305) Historia języka (26) Składnia (336) Słowotwórstwo (139) Odmiana (333) Frazeologia (133) Poprawność komunikacyjna (190) Nazwy własne (436) Wyrazy obce (90) Grzeczność językowa (40) Różne (164) Wszystkie tematy (3313)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Znaczenie2019-12-07
Co to jest peseloza?
Możemy się domyślić, że nazwa pochodzi od skrótowca PESEL, czyli Powszechny Elektroniczny System Ewidencji Ludności – system zawierający dane ewidencyjne stałych mieszkańców Polski, ale w drugim, bardziej szczegółowym znaczeniu jest to numer ewidencyjny wpisywany do dowodu osobistego, w którym jest ukryta nasza data urodzenia. Do tej właśnie informacji odnosi się nazwa peseloza, której próżno szukać w słownikach. Dlatego przeszukałam internet. Na stronie http://twojarownowaga.pl znalazłam taki opis: Peseloza […] to jednostka chorobowa, która objawia się tym, że człowiek zaczyna uważać, że jest już na coś za stary. Przestaje mu się chcieć. Zmieniać, odkrywać, zdobywać, cieszyć, jeździć, biegać, chodzić. […] jednostce dotkniętej peselozą nie chce się już prawie nic. „W tym wieku? Daj spokój, jeszcze się połamię!”.
Nazwa jest utworzona za pomocą przyrostka -oza na wzór nazw chorób, np. mukowiscydoza, mononukleoza, psychoza, borelioza, skolioza, lecz peseloza to nie choroba z punktu widzenia nauk medycznych – to słowo jest potoczne. Wiele podobnych określeń znajdziemy w internecie, w tym szczególnie na stronie Obserwatorium Językowego UW, skąd pochodzą poniższe definicje. Wymieńmy kilka nowych słów: szyldoza «nadmierne, nieprzemyślane i niegustowne wypełnianie przestrzeni miejskiej szyldami reklamowymi, bilbordami»; słupkoza «przesadne wykorzystywanie słupków do zagradzania miejsc z zakazem parkowania, utrudniając ruch wszystkim użytkownikom drogi, w tym niepełnosprawnym i pieszym»; pikseloza «kolorowe kwadraty w obrazie cyfrowym spowodowane zbyt niską jego rozdzielczością lub zakłóceniami transmisji; czasem stosowane celowo w celu ukrycia twarzy na zdjęciu», a nawet celebrytoza «dążenie do zyskania lub zwiększenia swojej popularności przez częste pokazywanie się w mediach i zachowywanie się w sposób właściwy celebrytom». Mówi się – także potocznie – że od niedawna na uczelniach panuje punktoza. Słowo to można zdefiniować jako «skupianie się przy ocenie osiągnięć naukowych głównie na zdobytych punktach». Już tych kilka przykładów pokazuje, że społeczeństwo najwyraźniej czuje potrzebę nazwania (a przez ironiczny sens – również skomentowania) negatywnie ocenianych czy szkodliwych stanów rzeczy, działań, zachowań.
Katarzyna Wyrwas

PS. Audycji na temat peselozy można posłuchać na stronie katowickiego Radia eM: https://www.radioem.pl/att/6020125.03-12-2019-Co-to-jest-peseloza.
.
Odmiana2019-11-18
Czy grupa dzieci w żłobku to Indiańskie Tuptusie czy raczej Indiańscy Tuptusie?
Niestety rzeczownika tuptuś nie ma w słownikach języka polskiego. Nie oznacza to oczywiście, że słowo nie istnieje, bo jest odnotowane w słowniku ortograficznym z formą odmiany: (te) tuptusie, choć – jak to w takim słowniku – bez definicji. Ciekawe wyniki uzyskamy, jeśli użyjemy do poszukiwań internetu. Znajdziemy wiele użyć: Tuptuś to często nazwa sklepu, np. zoologicznego albo z artykułami dla dzieci, ale też niepublicznych żłobków, przedszkoli, klubów dziecięcych. Tuptuś bywa też imieniem nadawanym domowym zwierzętom. Niektórzy z nas pamiętają może serial animowany dla dzieci sprzed lat pt. Tuptusiu w drogę o żółwiu muszkieterze. Także jeden z bohaterów filmu animowanego pt. Bambi z wytwórni Walta Disneya to zajączek, którego polskie imię brzmi Tuptuś. I tu dochodzimy do genezy tego imienia. Mamy w polszczyźnie od XIX w. czasownik tuptać pochodzący od tupać. Początkowo oba znaczyły to samo, ale z czasem tuptać wyspecjalizował się w opisywaniu zabiegów, krzątaniny. To znaczenie w XX w. zanikło, a pojawiło się nowe, związane z dziećmi «chodzić, stąpać małymi, drobnymi krokami, przebierać nogami; dreptać» (Uniwersalny słownik języka polskiego). Pamiętamy, że w Bambi zajączek tupał nogą, dlatego pewnie nazwano go Tuptusiem, a potem imię to zaczęło żyć własnym życiem. Nazywano tak psy, chomiki, króliki, a może i inne zwierzęta będące naszymi towarzyszami w domu. Skoro film Disneya był przeznaczony dla dzieci, nie dziwi więc, że nazywa się tak również różne elementy świata związane z dziećmi. Także grupy przedszkolne czy w żłobku. Może nawet w żłobku nazwa ta jest bardziej uzasadniona, ponieważ lepiej oddaje sposób chodzenia tak małych dzieci – tuptanie. A więc – Indiańskie Tuptusie czy Indiańscy Tuptusie? W przedszkolach czy żłobkach grupy nazywa się często rzeczownikami oznaczającymi zwierzęta, jak np. Wiewiórki, Pszczółki, Kotki, a zatem są to te Wiewiórki, te Pszczółki, te Kotki – w rodzaju męskozwierzęcym. Skoro Tuptusie odnosi się do zwierząt, więc Indiańskie. Gdyby miało nazywać ludzi, powinno przyjąć końcówkę męskoosobową -owie: Tupusiowie.

Słowotwórstwo2019-10-07
Jak się nazywa człowiek jeżdżący na hulajnodze? Czy można używać słowa hulajnogista?
Dawniej na hulajnogach jeździły dzieci. Kiedy to słowo pojawiło się w polszczyźnie, wkrótce po wojnie, było w słowniku opisywane jako «rodzaj rowerku dziecięcego składającego się z ruchomego drążka służącego do kierowania, połączonego z nisko umieszczoną na dwóch małych kółkach, poziomą deseczką, na której dziecko opiera jedną nogę, drugą odbija się od ziemi, wprawiając przyrząd w ruch» („Słownik języka polskiego” pod red. W. Doroszewskiego). Dopiero najnowszy internetowy słownik zrezygnował z klasyfikowania hulajnogi jako zabawki. Sami wiemy, że nie bez powodu… Definicja z Wielkiego Słownika Języka Polskiego brzmi: ‘pojazd mający dwa koła i kierownicę, wprawiany w ruch przez osobę, która stoi na platformie łączącej koła i jedną nogą odpycha się od podłoża’. Użycie dokumentują cytaty z prasy, np.: Najmodniejsza dziś lśniąca, chromowana hulajnoga to nic innego jak nowy model starej, drewnianej zabawki. Z artykułu pt. Policja interweniuje na hulajnogach pochodzi cytat: […] hulajnogi mają przewagę nad motocyklami, bo dają lepsze możliwości manewru na wąskich uliczkach. [...] wkrótce również policjanci w Neapolu, Palermo i Mediolanie będą jeździć na hulajnogach.
Obserwatorium Językowe Uniwersytetu Warszawskiego (nowewyrazy.uw.edu.pl) odnotowało formy hulajnogista i hulajnogarz, które są bez wątpienia utworzone poprawnie. Skoro są formy rowerzysta, motocyklista, czołgista z popularnym przyrostkiem -ista/-ysta oznaczającym wykonawców czynności, to i hulajnogista być może; przyrostek -arz także tworzy podobne nazwy. Są to formy świeże, tegoroczne nawet może, więc przyjdzie nam poczekać, aż użytkownicy języka – i hulajnóg – zdecydują w praktycznym użyciu, która forma jest im najbliższa. W internecie znaleźć można też formy mniej lub bardziej wymyślne, jak hulajnożysta, hulajnożec, hulajnojeździec, hulajnog – kreatywność nasza jest wielka, ale myślę, że społeczeństwo zdecyduje się raczej na formy prostsze i nawiązujące do rozpowszechnionych wzorców, jak np. hulajnogista.

Odmiana2019-10-07
Czy można odmieniać pendolino?
Wyraz pendolino oczywiście się odmienia, choć obserwuję, że nie każdy ma odwagę to robić, co jest częste w przypadku wyrazów obcych zakończonych na -o. Ale śmiało możemy mówić: to jest pendolino, nie mamy jeszcze pendolina na tej trasie, siedzę w pendolinie, jadę pendolinem, porządek w pendolinach, podróżował tylko pendolinami itd.


Ortografia2019-10-07
Jak zapisać wyraz określający pociąg: Pendolino czy pendolino?
I tak, i tak. „Słownik języka polskiego PWN” stale aktualizowany na stronie internetowej (sjp.pwn.pl) zawiera 2 hasła – o pisowni małą i wielką literą. Pendolino wielką literą to marka pociągów, a pisany małą pendolino to konkretny egzemplarz pociągu tej marki. Jak widać, dwojaka pisownia zależy od znaczenia, w jakim użyjemy niektórych wyrazów. Mamy w polszczyźnie zasadę ortograficzną rozróżniającą taką pisownię. Nazwy różnego rodzaju wytworów przemysłowych, np. samochodów, motocykli, rowerów, aparatów radiowych i telewizyjnych, aparatów fotograficznych, zegarków, lekarstw, papierosów, napojów, artykułów spożywczych, odzieży, butów, używane jako nazwy pospolite konkretnych przedmiotów, a nie jako nazwy marek i typów oraz firm, małą literą piszemy, np. fiat, mercedes, nysa, żuk, peugeot, jawa, sony, aspiryna, paracetamol, marlboro, cisowianka, ustronianka, napoleon (= koniak), tokaj, wyborowa (= wódka), delma, rama (= margaryny). Ale nazwy firm wytwarzających te artykuły oraz nazwy marek firmowych pisze się wielką literą, np. samochód marki Fiat, woda marki Ustronianka, baton marki Snickers, napój marki Kubuś; spodnie marki Wrangler. Jeśli mamy natomiast na myśli nazwy konkretnych przedmiotów, produktów fabrycznych wytwarzanych seryjnie, to piszemy (małą literą), że jeździmy fiatem; kupujemy 3 ustronianki; zjadamy 2 snickersy; pijemy kubusia; nosimy wranglery; mkniemy na kawasaki, robimy zdjęcia canonem, włączamy Samsunga.
Nazwy własne (pisownia i odmiana)2019-10-07
Jak odmienić nazwisko Babel? Izaak Babel to pisarz rosyjski.
Odpowiedz...Bardzo łatwo to sprawdzić, nawet na smartfonie, ponieważ na stronie sjp.pwn.pl znajduje się na bieżąco aktualizowany słownik języka polskiego. Czytamy w nim, że odmieniamy to nazwisko bez usuwania w kolejnych formach wewnętrznego e: Babela, Babelowi, o Babelu, Babelem. Pytanie to jest jednak o tyle ciekawe, że pozwala zwrócić uwagę na wiele innych nazwisk, w których są warunki do e ruchomego, ale ono nie zawsze zanika.
W polszczyźnie zanik e w niektórych wyrazach jest normą, np. lew – lwa, pies – psa, wrzesień – września, stołek – stołka. Do zaniku e w odmianie dochodzi nie tylko w wyrazach pospolitych, ale również w nazwiskach na -el, -eń, -ec, -ek, które są równobrzmiące z rzeczownikami pospolitymi: Kamień – Kamienia (nie: *Kamnia), bo kamień – kamienia; Kwiecień – Kwietnia (nie: *Kwiecienia), bo kwiecień –kwietnia, Kotek – Kotka (nie: *Koteka), Wróbel –Wróbla (nie: *Wróbela), bo wróbel – wróbla; Dekiel – Dekla (nie: *Dekiela), bo dekiel – dekla, Lipiec – Lipca (nie: *Lipieca), Malec – Malca, Dudek – Dudka (nie: *Dudeka); Wołek – Wołka (nie: *Wołeka).
Jeśli nazwisko nie ma odpowiednika wśród rzeczowników pospolitych, o zachowaniu lub opuszczeniu e w przypadkach zależnych decyduje tradycja odmiany, np. Woleń – Wolenia, Peszek – Peszka, Goncarek – Goncarka, ale: Stępień – Stępnia, Skupień – Skupnia. W nazwiskach polskich na -el o postaci nietożsamej z rzeczownikiem pospolitym często w przypadkach zależnych zachowuje się e, np. Lelewel – Lelewela; Korbel – Korbela. W nazwiskach pochodzenia obcego na -el o zachowaniu lub opuszczeniu e w odmianie decyduje najczęściej stopień adaptacji nazwiska do języka polskiego. Tak więc nazwiska mające na gruncie polskim dłuższą tradycję, jak Hegel, Wedel, Mendel, także: Havel, na ogół tracą w odmianie e: Hegel – Hegla, Wedel – Wedla, Mendel – Mendla, Havel – Havla. W odmianie nazwisk nie dość ugruntowanych w polskiej tradycji językowej najczęściej zachowuje się e, np. Orwell – Orwella, Fernandel – Fernandela, Cromwell – Cromwella, Kinkel – Kinkela. W nazwiskach francuskich, w których ostatnia sylaba jest akcentowana, zawsze zachowujemy samogłoskę e, np. Claudel – Claudela, Ravel – Ravela.
Warto pamiętać, że zawsze zachowujemy w odmianie e w nazwiskach jednosylabowych zakończonych na -ek, eń, -eć, -ec, np. Rek – Reka, Skrzek – Skrzeka, Bień – Bienia, Kmieć – Kmiecia, Stec – Steca, Biel – Biela.
Także nazwiska jednosylabowe typu Mech, Dach zachowują w swej odmianie e, nawet jeśli tożsame z nimi brzmieniowo rzeczowniki pospolite odmieniają się, tracąc w przypadkach zależnych e: Mech – Mecha, Dach – Dacha, chociaż wyrazy pospolite odmieniają się inaczej: mech – mchu, dach – dachu.
Ortografia2019-04-30
Zwracam się z zapytaniem, co należy uczynić w przypadku, kiedy w akcie założycielskim szkoły skrót nr jest zapisany litera dużą. Czy taką pisownię kontynuować w dokumentacji szkolnej (m.in. na świadectwie) czy pisać zgodnie z normą, czyli literą małą?
Tylko mała litera jest poprawna wedle zasad pisowni polskiej. Moim zdaniem nie ma powodu do kontynuowania zapisu z aktu założycielskiego, bo niczemu to nie służy, lecz wprowadza zamęt.

Znaczenie2019-04-30
Czy sformułowanie używane przez Huberta Urbańskiego na końcu Milionerów bądźcie państwo z nami wtedy, a konkretnie użycie w nim słowa wtedy, jest poprawne?
Wtedy to zaimek przysłowny wskazujący, który odsyła do pewnego czasu w przeszłości lub przyszłości, dlatego myślę, że zdanie jest akceptowalne, o ile tylko widzowie wiedzą, o jaki czas chodzi, co zapewne wynika z kontekstu.

Frazeologia2019-03-12
Czy od strony treściowej można powiedzieć, że oba tematy są zamienne: Życie małżeńskie w świetle twórczości Jana Nowaka i Życie małżeńskie w twórczości Jana Nowaka?
Związek frazeologiczny w świetle czegoś ma w polszczyźnie znaczenie ‘opierając się na uzyskanych wiadomościach, sądząc według czegoś’. Jeśli tytuł książki brzmi: Opowiadania potoczne w świetle genologii lingwistycznej, to oznacza, że autor rozpatruje teksty, mając na uwadze założenia genologii, inni badacze mogą natomiast ujmować fenomen opowiadań z punktu widzenia kolejnych dziedzin wiedzy, co czynią np. psycholodzy czy socjolodzy. Moim zdaniem oba zaproponowane tematy są akceptowalne, choć ja wybrałabym krótszy: Życie małżeńskie w twórczości Jana Nowaka, o ile w pracy badane są te właśnie zagadnienia. Chodzi wszak – jak rozumiem – o obraz życia małżeńskiego dziełach literackich.

Etymologia2019-03-03
Skąd wzięło się słowo prażony?
Czasownik prażyć ma bardzo długą historię, gdyż jego pochodzenie sięga okresu prasłowiańskiego. Dlatego też występuje obecnie w większości języków słowiańskich. W pierwotnym znaczeniu *pražiti oznaczało ‘palić, piec, wypalać’. Istotne dla tej czynności były odgłosy trzaskania, pękania, jakie powstają przy paleniu drewna lub nasion. W najstarszym okresie czasownik ten oznaczał wypalanie lasu, stąd nazwa miejscowa Praga (stolica Czech, także dzielnica Warszawy) – osada powstała w miejscu po wypaleniu lasu. W okresie staropolskim prażyć oznaczało też ‘przypiekać, przypalać’, a ważnym elementem znaczenia było pozbawianie wilgoci, suszenie. Można było coś prażyć na ogniu lub na słońcu (stąd też połączenie słońce praży ‘pali, wypala, wysusza’, np. słońce praży zboża na polu).
W XVI wieku używano czasownika prażyć w znaczeniu ‘przypiekać bez wody i tłuszczu’, co odnosiło się do konkretnych produktów: najczęściej prażono nad ogniem różnego typu ziarna, np. prażony groch, prażona pszenica, prażony jęczmień. Uprażyć na patelni można było też mąkę lub sól w celu pozbawienia wilgoci. Później także prażono na patelni kawę. Czynność ta nie mogła się odbywać w piecu – wszystko, co podlegało obróbce cieplnej w piecu, było pieczone. Natomiast dla czynności prażenia oprócz podgrzewania i suszenia istotne było także pękanie ziaren (oraz odgłos, który jest wówczas wydawany). Na bazie tego znaczenia powstał nieużywany już dzisiaj wyraz prażmo ‘ziarno z niedojrzałych kłosów zboża, spożywane zwykle po uprażeniu’. W wielu kuchniach regionalnych występują do dzisiaj określenia prażonka, prażucha oznaczające potrawy z prażonej mąki; także prażaki ‘kluski prażone’.
Reasumując, najważniejsze w określeniu prażone jest to, że odnosiło się już w średniowieczu do produktów żywnościowych, które zostały poddane obróbce cieplnej nad ogniem lub na słońcu, a tymi produktami najczęściej były ziarna, które w trakcie tego intensywnego podgrzewania i suszenia pękały z trzaskiem. Obecnie do tego znaczenia najbardziej nawiązuje prażona kukurydza.

Historia języka2019-01-27
Szanowni Państwo, czytając sagę o Wiedźminie Andrzeja Sapkowskiego, natknęłam się na wyraz pry. Znalazłam go również w Korpusie Języka Polskiego PWN („A mnie potem spowiednik dziurę w brzuchu wierci, nęka, wypomina, pry, to wielki grzech ubić bez powodu, trzeba mieć, pry, ważny powód, by ubić”; https://sjp.pwn.pl/korpus/zrodlo/pry;110,1;30904.html). Przeszukałam dostępne słowniki, ale bez efektu. Czy mogliby Państwo wyjaśnić, co ten wyraz oznacza?
Andrzej Sapkowski często wprowadza w swoich powieściach elementy archaiczne. Takim jest właśnie staropolskie słowo pry", będące skróconą formą od prawi, czyli ‘mówi’. Występowało jeszcze w XVI wiekiem w postaci pry bądź pri, ale już w XVII wieku zaczęło zanikać, podobnie jak forma dłuższa prawi, która jednak używana była nieco dłużej. Hasło prawić zawiera powojenny „Słownik języka polskiego” pod red. Witolda Doroszewskiego: http://doroszewski.pwn.pl/haslo/prawi%C4%87/. Formę pry jako wariant czasownika prawić podaje „Słownik polszczyzny XVI wieku”: https://spxvi.edu.pl/indeks/szukaj/?tryb=0&q=prawi%C4%87&typ=&porzadek=0.

Odmiana2018-06-26
Czy wypowiadając zdanie „To mieszkanie jest idealne dla nas dwóch”, określamy jednocześnie płeć osób, o których mowa? Chodzi mi o to, czy tak postawione zdanie mówi o płci męskiej osób, o których mowa i czy w przypadku kobiety z dzieckiem forma ta jest poprawna, a jeżeli nie, proszę o poprawną. Czy jest to wówczas zdanie „To mieszkanie jest idealne dla nas dwojga”?
Dla nas dwóch – dla dwóch kobiet lub dwóch mężczyzn.
Dla nas dwojga – dla pary mieszanej, np. kobiety i mężczyzny, matki z synem, ojca z córką itd.
Jak podaje „Nowy słownik poprawnej polszczyzny” pod red. Andrzeja Markowskiego w haśle „Liczebnik”, liczebniki zbiorowe, jak dwoje, troje, czternaścioro, pięćdziesięcioro itp., w języku polskim łączą się z:
1) rzeczownikami lub zaimkami odnoszącymi się do grup osób różnopłciowych, np. kilkoro uczestników, nas czworo, oboje rodzice, jedenaścioro wycieczkowiczów;
2) rzeczownikami rodzaju nijakiego oznaczającymi istoty młode, których nazwa kończy się na , np. troje źrebiąt, czworo piskląt, pięcioro dziewcząt, jedenaścioro kacząt;
3) rzeczownikami nazywającymi obiekty występujące w parach, np. dwoje oczu, uszu, rąk;
4) niektórymi rzeczownikami mającymi tylko liczbę mnogą (pluralia tantum), np. czworo ust, pięcioro urodzin, dziesięcioro wrót.

Etymologia2018-02-27
Jakie jest pochodzenie słowa uraczyć? Czy ma coś związane z rakiem?
Przedrostkowy czasownik uraczyć ‘poczęstować czymś ulubionym, przyjąć kogoś obfitym, smacznym jedzeniem’ pochodzi od odziedziczonego z epoki prasłowiańskiej raczyć (*račiti ‘mieć chęć, chcieć, życzyć sobie’). W dawnej polszczyźnie wyraz raczyć miał wiele znaczeń, m.in. ‘częstować, ugaszczać, podejmować gościnnie’, ‘chcieć, życzyć sobie’, ‘woleć’, ‘sprzyjać’, ‘poważać, cenić’. Czasownik uraczyć nie ma nic wspólnego z rzeczownikiem rak, jest natomiast spokrewniony z wyrazami rzec (od *rekti, *rekǫ ‘mówić, powiedzieć, nazwać’) i rzecz (*rĕčь ‘mówienie, mowa; słowo, wyraz’ → ‘treść, przedmiot mówienia’ → ‘przedmiot nazwany, rzecz’ od *rekti, *rekǫ). Źródła etymologiczne wskazują, że u podstaw zarówno (u)raczyć, jak i rzec, rzecz stoi praindoeuropejski rdzeń *rek- ‘krzyczeć, mówić’ (zob. W. Boryś „Słownik etymologiczny języka polskiego”, W. Mańczak „Polski słownik etymologiczny”). Warto powiedzieć, że czasownik uraczyć miał w przeszłości więcej znaczeń. „Słownik języka polskiego” Samuela Bogumiła Lindego dokumentuje takie jego treści: ‘uczcić kogo na dowód, żeś mu rad, podejmować go z uszanowaniem, uczęstować’, ‘podweselić sobie’ (zazwyczaj upijając się), ‘uczcić, honor komu uczynić, zaszczycić go’, ‘łaskawie obdarzyć, uczcić czym, zaszczycić’. Do naszych czasów przetrwało tylko jedno jego znaczenie – to związane z gościną, poczęstunkiem (por. też uraczyć się ‘zjeść coś lubianego, najeść się do syta; ufetować się’).

Słowotwórstwo2018-02-16
Szanowni Państwo, chciałem uzyskać odpowiedź na pytanie, jak nazywa się mieszkaniec Bielan. Czy forma Bielanin jest poprawna, a może Bielańczyk? Choć brzmi to trochę dziwnie.
Aby utworzyć nazwę mieszkańca miasta czy dzielnicy, najczęściej używa się przyrostka słowotwórczego -anin, który dodaje się do tematu rzeczownika, czyli elementu, który pozostaje niezmienny po odcięciu końcówki odmiany przez przypadki. Skoro więc odmieniamy: Bielan-y, Bielan-ach itd., to właśnie do cząstki Bielan- powinniśmy ten przyrostek przyłączyć. Powstaje wtedy forma bielanianin, ponieważ dochodzi do zmiękczenia n do postaci ni (w wymowie [ń]). Nie wiem, czy nazwa bielanianin jest w użyciu, lecz tak właśnie powinna wyglądać. Warto podkreślić, że nazwy mieszkańców zgodnie z zasadami polskiej ortografii piszemy małą literą, pomimo że pochodzą od nazw miejscowych pisanych literą wielką, por. np. warszawianin, poznanianin, krakowianin, wrocławianin, prażanin itd. (zob. https://sjp.pwn.pl/zasady/124-20-25-Nazwy-mieszkancow-miast-osiedli-i-wsi;629446.html „Zasad pisowni polskiej”).

Słowotwórstwo2018-02-16
Parę dni temu natrafiłem na takie oto zdanie: „Węgierska kierowca rajdowy, 17-letnia Vivien Keszthely”, które to na pierwszy rzut oka wygląda na błędne, ale po zagłębieniu się w nie, a przede wszystkim po zestawieniu go z analogicznymi przykładami profesji nieposiadających żeńskiej formy, okazuje się zgodne z obowiązującymi zasadami ich tworzenia (w czym utwierdza mnie Państwa odpowiedź na pytanie o doktor habilitowaną, znaleziona w archiwum). Dopatrzyłem się jednak rzeczy, która wyróżnia kierowcę od pozostałych – pozornie stricte męskich (w ujęciu językowym) zawodów – i dlatego też ośmielam się zadać Państwu to osobne pytanie. Jest to fakt, że o ile kierowca zachowuje tę męskość zawsze, to w przypadku pozostałych słów przybiera ona odpowiednią dla płci formę, po przepuszczeniu przez przypadki, wszak mówimy o spotkaniu z premier lub z premierem, słuchamy rad architekt lub architekta, ale zawsze – bez względu na płeć – jedziemy z kierowcą.
Nurtują mnie dwie rzeczy:
1) Czy przytoczone zdanie jest poprawne, czy też może (z racji owej wyjątkowości) w tym wypadku należałoby napisać: „Węgierski kierowca rajdowy”?
2) Jak należałoby podać żeński odpowiednik informacji: „Nasz najlepszy kierowca był piąty”?
Będę niezmiernie wdzięczny za jakąkolwiek odpowiedź i zapewniam, że przyprawi mnie ona o lepszy sen.
Szanowny Panie,
w przytoczonym przez Pana zdaniu wyraźnie widać próbę wykorzystania możliwości polskiej fleksji. Jest to bardzo interesująca próba, choć trochę niekonsekwentna – tylko jedna z przydawek będących w relacji składniowej ze słowem kierowca zastosowana została w rodzaju żeńskim węgierska, a już druga pozostawiona została w rodzaju męskim – rajdowy.
Zacznijmy jednak od samego kierowcy. Rzeczywiście takie nazwy jak zawodów, funkcji czy stopni naukowych, jak cukiernik, premier czy doktor używane w odniesieniu do kobiet wykazują pełny synkretyzm form, czyli: Widzę premier Suchocką. Idę na spacer z doktor Sujkowską-Sobisz. Nie było pani cukiernik, więc dzisiaj nie kupimy tortów. Innymi słowy przywołane wyżej wyrazy w rodzaju żeńskim są identyczne od mianownika do wołacza.
Rzeczowniki kierowca, logopeda, dentysta ze względu na zakończenie samogłoskowe (wcześniejsze przykłady kończyły się na spółgłoskę) musimy traktować trochę inaczej. Zastanawiające jest przede wszystkim to, że zarówno kierowca, jak i logopeda czy dentysta odmieniają się przez przypadki, przybierając końcówki przejęte z deklinacji żeńskiej (logoped-a/kobiet-a; logoped-y/kobiet-y, logopedzi-e/kobieci-e, logoped/kobiet itd.), a z drugiej strony mogą tworzyć systemowo poprawne formy żeńskie, czyli: *kierowczyni (jak mówca – mówczyni); *logopedka i *dentystka (jak poeta – poetka). Zaznaczmy jednak wyraźnie, że czym innym jest system, a czym innym norma językowa. Nie ma współcześnie wśród użytkowników języka polskiego pełnego przekonania o konieczności tworzenia nazw żeńskich zawodów, stopni czy funkcji od wszystkich nazw męskich.
Wracając jednak do Pana pytania – wydaje się, że na poziomie grupy nominalnej (rzeczownika wraz z przydawkami) warto utrzymać zgodę na poziomie rodzaju, czyli wolałabym usłyszeć: Kasiu, dobry z Ciebie kierowca (zdanie: Kasiu, dobra z Ciebie kierowca brzmi wciąż nienaturalnie, co nie znaczy, że za jakiś czas nie stanie się akceptowalne, bo norma językowa jest zmienna i warto o tym pamiętać).
Warto również pamiętać o tym, że współcześnie jesteśmy na etapie społecznego „negocjowania” przyjęcia lub nieprzyjęcia form żeńskich niektórych nazw stopni, funkcji czy zawodów. Przyznam, że poprawne wydaje się zdanie przywołane przez Pana, w którym w grupie werbalnej zastosujemy rodzaj żeński: Nasz najlepszy kierowca Katarzyna Sujkowska-Sobisz była piąta.
Czyli na poziomie grupy nominalnej wciąż decyduje zgoda gramatyczna (kierowca nasz i najlepszy), lecz w kontakcie z grupą werbalną raczej zdecydujemy się na zgodę pozajęzykową wynikającą z płci tegoż kierowcy (była piąta)
Nie wiem, czy moja odpowiedź okaże się wystarczająca, aby zapewnić Panu lepszy sen. Mając jednak nadzieję, że Morfeusz będzie dla Pana łaskawy, życzę spokojnych snów.

Ortografia2018-01-18
Jak należy zapisywać z przeczeniem nie wyrazy przyjęcie i opłacenie?
Wyrazy przyjęcie i opłacenie to rzeczowniki, a te części mowy z partykułą przeczącą nie pisze się łącznie w polszczyźnie, o czym mówi reguła 166 „Zasad pisowni polskiej” (zob.: http://sjp.pwn.pl/zasady/Z-rzeczownikami;629514.html). Poprawne formy to nieprzyjęcie i nieopłacenie, a także nieczytanie, niepalenie, niepisanie, nieukończenie, nieuwzględnienie, nieposprzątanie, nieprzybycie, niewykonanie, nieustąpienie, niedostosowanie, nieokazywanie, nieosiągnięcie, niepodjęcie, nieposzanowanie, niepotwierdzenie, niepoznawanie, niestawienie (się), nierozprzestrzenianie, nieskromność, niesława, niesprawiedliwość, niesprawność, niestaranność, nieszczerość, nieśmiertelność, nietrzeźwość, nieuczciwość, nieufność, nieumiejętność i wiele innych.

Interpunkcja2017-12-28
Proszę o rozstrzygnięcie w takiej sprawie:
Czy zdanie „Wykonawca musi wykazać się wykonaniem co najmniej jednej roboty budowlanej, której przedmiotem był remont budynku użyteczności publicznej lub mieszkalnego o wartości nie niższej niż 500.000,00 zł” można odczytać w taki sposób, że określona wartość dotyczy wartości wykonanych robót? Czy też wartość w tym zdaniu odnosi się do wartości budynku?
Powyższe zdanie jest niepoprawnie skonstruowane. Niestety, nie można w tym wypadku odebrać jednoznacznie informacji o wykonawcy czynności. W związku z błędem składniowym, który wysuwa się na pierwszy plan, nie można jednoznacznie opowiedzieć się po którejś z podanych opcji. Przy tworzeniu w przyszłości tego typu zdań zalecane jest zastosowanie znaków interpunkcyjnych lub zmiana konstrukcji. Jeśli przyjęlibyśmy, że podana kwota dotyczy wartości wykonywanych robót, to tak mogłoby wyglądać poprawne zdanie: „[…] której przedmiotem był remont o wartości nie niższej niż 500.000,00 zł dotyczący budynku mieszkalnego lub użyteczności publicznej” albo tak: „[…] której przedmiotem był remont (o wartości nie niższej niż 500.000,00 zł) budynku mieszkalnego lub użyteczności publicznej”. Analogicznie postępujemy wtedy, gdy jest mowa o wartości budynku: „[…] której przedmiotem był remont dotyczący budynku mieszkalnego lub użyteczności publicznej, mającego wartość nie niższą niż 500.000,00 zł […], której przedmiotem był remont budynku mieszkalnego lub użyteczności publicznej (mającego wartość nie niższą niż 500.000,00 zł)”.
Małgorzata Szostecka

Interpunkcja2017-12-28
Uprzejmie proszę o wydanie opinii, czy następująca konstrukcja używana w piśmie urzędowym jest poprawna: „Dotyczy: udostępnienia miejsca szkolenia specjalizacyjnego”. W szczególności proszę o wyjaśnienie, czy znaki interpunkcyjne, tj. dwukropek po słowie „dotyczy” i kropka na końcu formuły użyte zostały poprawnie i celowo. Proszę również o informację, czy poprawna – a może właściwa – jest forma: „Dotyczy udostępnienia miejsca szkolenia specjalizacyjnego” (bez znaków interpunkcyjnych).
Według norm rządzących współczesnymi pismami urzędowymi zapis jest poprawny (z kropką i bez kropki). Jednak użycie dwukropka w zdaniu usamodzielnia składniowo występującą po nim treść, zatem, teoretycznie, poprawny byłby również następujący zapis: Dotyczy: udostępnienie miejsca szkolenia specjalizacyjnego. Problem wydaje się rozwiązać sam, gdy użyjemy skrótu dot.: Dot. udostępnienia miejsca szkolenia specjalizacyjnego .
Martyna Skrobisz

Interpunkcja2017-12-28
Szanowni Państwo, bardzo proszę o rozstrzygnięcie wątpliwości dotyczącej stosowania cytatów w połączeniu z mową zależną. W tłumaczonych przeze mnie książkach (z angielskiego) nagminnie pojawiają się tego rodzaju zdania: W liście wyraził obawę, że „wasz artykuł jest obliczony na zdyskredytowanie nas w oczach naszych francuskich przyjaciół”. Czy rzeczywiście są one niepoprawne? Adiustatorzy za każdym razem sugerują albo przerobienie pierwszej części zdania i rozpoczynanie cytatu po dwukropku, albo przesunięcie cudzysłowu, tak żeby cytat nie obejmował zaimków osobowych. Czasami jednak wymaga to zbyt dużej ingerencji w tekst oryginału.
Przede wszystkim należy zwrócić uwagę, że mowę zależną i niezależną w języku angielskim tworzy się inaczej niż w języku polskim, co niejednokrotnie może wymuszać na tłumaczu przekształcenie przytaczanej wypowiedzi. Aby jednak uniknąć znacznej ingerencji w tekst oryginału, proponuję zapis z wykorzystaniem pauzy dialogowej:
– Wasz artykuł jest obliczony na zdyskredytowanie nas w oczach naszych francuskich przyjaciół – (tu opcjonalnie imię bohatera) wyraził obawę.
Martyna Skrobisz

Znaczenie2017-12-28
Interesuje mnie, czy połączenie wyrazów „portrety fajumskie” jest używane frazeologicznie? Czy jest to tylko i wyłącznie określenie naukowe? Z góry dziękuję za pomoc.
Portrety fajumskie to pojęcie z dziedziny historii sztuki. Używa się również form portrety z Fajum oraz portrety mumiowe. Są to portrety sepulkralne powstałe w I–III wieku na zhellenizowanych terenach głównie Fajum, a także Górnego Egiptu, z których większość była wykonywana jeszcze za życia modeli po to, aby mogły zawisnąć w domach rodzinnych. Nie jest to jednak związek frazeologiczny, ponieważ nie spełnia warunku definicyjnego frazeologizmu. Jak podaje „Słownik języka polskiego PWN”, związek frazeologiczny to ‘ustabilizowane w danym języku połączenie wyrazów, którego znaczenie nie wynika ze znaczeń tych wyrazów’.
Martyna Skrobisz


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166